Kiedy Biniam Girmay jako pierwszy wpadał na metę jednego z etapów Tour de France w 2024 roku, miał na sobie właśnie ten kask. Sukcesy Erytrejczyka – zarówno te etapowe, jak i historyczne zdobycie klasyfikacji punktowej – mocno podkręciła platforma Netflix w swoim dokumencie „W sercu peletonu”. To był moment absolutnie przełomowy dla afrykańskiego kolarstwa: emocjonalna walka o zwycięstwa w najbardziej prestiżowym wyścigu świata. Fajna sprawa, warto obejrzeć, ale teraz skupmy się na kasku, który mu w tym towarzyszył.
Uvex postawił przed sobą ambitne zadanie stworzenia kasku typu „2 w 1”, który eliminowałby konieczność posiadania dwóch oddzielnych modeli: jednego wybitnie wentylowanego na upalne podjazdy i drugiego, o profilu aerodynamicznym, na etapy z „gonką” (Haloooo, komu to potrzebne w gravelach?). Kluczem do realizacji tej wizji stała się nakładka Aero Cover, która – w przeciwieństwie do wielu topornych rozwiązań konkurencji – została zintegrowana z bryłą kasku w sposób niemal niezauważalny dla oka.



Konstrukcja i serce systemu
Sercem Surge’a jest technologia Multi-Inmould, łącząca poliwęglanową skorupę z wypełnieniem EPS, dodatkowo wzmocniona wewnętrznym „szkieletem”. Taka architektura pozwoliła inżynierom na wycięcie aż 16 ogromnych otworów wentylacyjnych, przy jednoczesnym zachowaniu rygorystycznych norm bezpieczeństwa, które brzmią groźnie i po niemiecku.
Najciekawiej robi się jednak po założeniu Aero Coveru. Poliwęglanowa nakładka integruje się ze skorupą tak precyzyjnie, że kask wygląda jak jednolita konstrukcja aero. Mocowanie oparte na trzech przednich wypustkach i tylnych hakach jest na tyle pewne, że nie ma mowy o żadnym grzechotaniu czy luzach.
Specyfikacja techniczna:
- Masa (rozm. M): ok. 283 g (bez nakładki) / 354 g (z nakładką).
- Bezpieczeństwo: System MIPS Air Node.
- Regulacja: 3D IAS Pro (obwód i wysokość).
- Zapięcie: Magnetyczno-mechaniczna klamra SNAP.
MIPS Air Node
Uvex Surge Aero wykorzystuje system MIPS Air Node – najlżejszą i najbardziej dyskretną wersję ochrony rotacyjnej na rynku. Zapomnijcie o charakterystycznej, żółtej plastikowej wkładce, która często ograniczała przepływ powietrza. Tutaj warstwa o niskim tarciu jest zintegrowana bezpośrednio z wyściółką.
W praktyce oznacza to, że podczas uderzenia system pozwala na ruch przesunięcia o 10-15 mm, co drastycznie redukuje energię rotacyjną przekazywaną do mózgu. Integracja jest na tyle głęboka, że użytkownik nie odczuwa żadnych punktów ucisku. To ogromna przewaga nad systemami takimi jak MIPS Spherical, które choć bezpieczne, zazwyczaj zwiększają objętość zewnętrzną kasku. MIPS Air Node eliminuje skutecznie efekt grzyba na głowie.



Wentylacja
Bez nakładki wydajność wentylacyjna Surge’a stoi na najwyższym poziomie. Szerokie kanały wykorzystują efekt Venturiego, sprawiając, że nawet przy powolnych podjazdach o nachyleniu 17% głowa pozostaje chłodna dzięki konwekcji.
Z założonym Aero Coverem kask drastycznie zmienia swój charakter. O ile aerodynamiczne zyski mogą nie być tematem wiodącym podczas gravelowego szwendania się, o tyle w warunkach zimowych, podczas opadów śniegu lub deszczu, nakładka staje się zbawienna. Skutecznie chroni głowę przed wyziębieniem i wilgocią, co czyni z Surge’a kask prawdziwie całoroczny.




Komfort i ergonomia
System 3D IAS Pro pozwala na milimetrową regulację obwodu i trzystopniowe ustawienie głębokości osadzenia klatki na potylicy. Efekt? Kask „siedzi wokół głowy, a nie na niej”, co skutecznie niweluje poczucie dodatkowej masy po założeniu nakładki. Same paski są miękkie i przypominają w dotyku wysokiej jakości wstążkę, co eliminuje problem otarć podbródka. Mały minus? Rozdzielacze pasków pod uszami nie posiadają pionowej regulacji, co może być utrudnieniem dla osób o niestandardowej anatomii głowy.
Zapięcie to sprawdzony system SNAP buckle – magnetyczno-mechaniczna klamra, którą obsłużysz jedną ręką, nawet w grubych zimowych rękawiczkach. Mechanizm jest intuicyjny i znacznie trwalszy niż klasyczne plastiki, ale uwaga, brodaci! Można tu łatwo przytrzasnąć kawałek zarostu, a to – wierzcie mi – boli.
Na duży plus zasługuje również Sunglasses Port, czyli garaż na okulary. Testy z modelem Uvex Pace Stage V potwierdziły, że okulary trzymają się „jak przyklejone”, ale port bez problemu współpracuje też z innymi markami, nawet o tak fikuśnych zausznikach jak Alba Delta.


Cena vs jakość
Uvex Surge Aero MIPS w cenniku kosztuje w okolicach 1100 zł, ale w ofertach promocyjnych da się go wyrwać spokojnie w okolicach 900 zł. To segment kasków drogich (ale nie tych super drogich). Choć to sporo, zastępuje on dwa oddzielne kaski klasy premium i to solidna propozycja dla osób, którzy cenią praktyczność ponad marketingowe slogany o oszczędnościach milisekund. Jakość wykonania kasku, to mocna topka. Multi-Inmould jest wykonany z niezwykłą precyzją, a krawędzie poliwęglanu są gładko wykończone, co nie zawsze jest standardem nawet w kaskach z wysokiej półki.
Design kasku jest nowoczesny i minimalistyczny, a po założeniu nakładki Aero Cover kask wygląda jak jednolita bryła – wielu obserwatorów nie zdaje sobie sprawy, że na kasku znajduje się jakikolwiek dodatek.

Lajfstajl
Uvex zajmuje na rynku specyficzną pozycję. W świecie, gdzie marki takie jak Sweet Protection są kreowane na lifestylowe „obiekty pożądania”, a Abus agresywnie promuje się przez armie influencerów, Uvex pozostaje marką wybitnie inżynieryjną. Zamiast na marketingowy „hype”, stawiają na certyfikat „Made in uvex”, oznaczający pełną kontrolę nad produkcją w europejskich fabrykach.
Granie w te nuty bywa trudne – na Instagramie słabo „lajkuje się” realną trwałość lakieru czy precyzję mechanizmów potwierdzoną dekadami doświadczeń. Uvex pewnie nie będzie pierwszym wyborem dla kogoś, kto szuka tylko modnego logo, ale Surge Aero MIPS to kask kompletny funkcjonalnie i – co ważne – po prostu ładny.



Werdykt
Uvex Surge Aero MIPS to propozycja, która skutecznie zastępuje dwa drogie modele, oferując przy tym wybitną wentylację i najnowocześniejszy system bezpieczeństwa. Choć pewnie nie jest to najszybszy kask aero na planecie, nadrabia to praktycznością i jakością wykonania, która jest absolutnie topowa. Dla amatora szukającego sprzętu na polskie, zmienne warunki – od lipcowych upałów po mroźne, zimowe ustawki – jest to obecnie jedna z najrozsądniejszych inwestycji na rynku.
Plusy:
- Genialna modułowość i dwa kaski w jednym.
- Wybitna wentylacja w wersji „open”.
- Bardzo stabilny garaż na okulary.
- Wysoka jakość wykończenia detali (Multi-Inmould).
Minusy:
- Problem z przechowywaniem nakładki po jej zdjęciu w trakcie jazdy.
- Względnie wysoka masa po założeniu coveru.
- Brak pionowej regulacji rozdzielaczy pasków.
Kask dostępny jest w trzech rozmiarach (53-56, 56-59, 59-61 cm) oraz kilku wariantach kolorystycznych, w tym w efektownej edycji Team Intermarché-Wanty.
Więcej technicznych danych na temat kasku na stronie producenta.
Tekst: Michał Góźdź
Zdjęcia: Michał Góźdź, Anna Tkocz
Informacja o transparentności:
Kask Uvex Surge Aero MIPS został udostępniony redakcji ETNH do testów przez polskiego dystrybutora marki UVEX, firmę Larix. Dystrybutor nie miał wpływu na treść recenzji, wnioski ani końcową ocenę produktu. Recenzja powstała w oparciu o realne użytkowanie kasku.



