Skip to main content

Sobota, 11 kwietnia. Startujemy spod Międzynarodowego Centrum Kongresowego — tego samego miejsca, gdzie przez cały weekend trwała 11. edycja targów kawy Parzymy Przelewamy, których ETNH jest partnerem. Godzina 10:00, rowery przy wejściu, krótka odprawa. Odbiór kofeiny na starcie: obowiązkowy. Kilometrów do przejechania: około dziewięćdziesiąt. Szutru premium: tyle, ile wlezie.

Ustawka z aromatem świeżo mielonych ziaren — tak to zapowiedziano.

Parzymy Przelewany

Parzymy Przelewamy to partner tej ustawki nieprzypadkowo. Targi, które przez weekend gościły katowickie MCK, i gravelowa ekipa wyjeżdżająca na szutry w sobotni poranek — to dwa światy, które mają dokładnie ten sam mianownik: uwaga, materiał, czas.

Trasa

Konkretny brief: Kato – Pszczyna – Kato. Nawierzchnie z najwyższej półki, postój na kawę oraz catering w Centralnej Klubokawiarni w Pszczynie. Całość zamknięta w pętli, którą sami ochrzciliśmy mianem „premium ostateczne”. I nie ma w tym ani grama przesady. Premium szutry w pełnej krasie.

VeloPlanner

Centralna Klubokawiarnia — Pszczyna

Cafe Centralna w Pszczynie przyjęła nas jak należy. Z rozmachem! Rowery pod ścianą, ludzie przy stolikach, katering na stołach. A do tego — hektolitry kawy od palarni kawy Kafar. O taki postój się nie prosi, taki postój się po prostu trafia. I wie się od razu, że trafienie było dobre. Koniecznie odwiedźcie to miejsce będą w Przycznie… lub inaczej, ustawcie sobie cel na to miejsce. Warto!

Partnerstwo i precyzja

Parzymy Przelewamy jest partnerem tej ustawki nieprzypadkowo. Precyzja parzenia i precyzja doboru trasy mają wspólny mianownik: uważność, surowiec i czas. Przy stolikach Centralnej rozmawiało się o szutrach dokładnie tak, jak powinno się rozmawiać o dobrej kawie — z ogromnym szacunkiem do detalu.

Złota ekipa, złote szutry, złota gościnność. Powrót do Kato już w innym rytmie — ciało zostało rozliczone z wysiłku. Atmosfera? Inne miasta mogą nam jej szczerze zazdrościć. I mamy nadzieję, że właśnie tak jest.

Kto nie był — niech żałuje. I nie jest to tylko pusta figura retoryczna. Ta ustawka była dokładnie tym, czym być powinna: spotkaniem ludzi z pasją, konkretną trasą i dniem. Niczym więcej.

Do zobaczenia na kolejnej! A trasę koniecznie powtórzcie. Warto!


Tekst: Michał Góźdź
Zdjęcia: Michał Góźdź, Łukasz Tawkin, Kamil Owczarczyk