Skip to main content

CamelBak to marka, która przez dekady niemal synonimicznie kojarzyła się z plecakiem rowerowym z bukłakiem. Wiosną 2024 roku marka zrobiła jednak odważny krok — weszła na rynek toreb bikepackingowych z kompletną linią M.U.L.E.. Miałem okazję przetestować cały zestaw podczas kilkudniowego bikepackingu w Jeseniki, ulubione czeskie pasmo górskie gravelowców. Premiumy, kamieniste ścieżki, zmienne górskie warunki pogodowe i długie podejścia pod górę. Doskonałe warunki, żeby sprawdzić, czy CamelBak zasługuje na tę przestrzeń.

Kilka słów o linii M.U.L.E.

Nazwa M.U.L.E. (ang. muł) nie jest przypadkowa — CamelBak od lat stosuje ją dla swoich plecaków rowerowych. Teraz ten sam szyld trafił na torby montowane bezpośrednio na rower. Linia składa się z pięciu produktów: torby na ramę z bukłakiem (w 2 rozmiarach), małej torby podsiodłowej i takiej pełnoprawnej 9L, torby na kierownicę 9L z bocznym dostępem, torby na kierownicę 12L oraz kompaktowego paśnika.

Wszystkie torby łączy kilka wspólnych mianowników technologicznych: materiały częściowo pochodzące z recyklingu (certyfikat ECOPAK), powłoka DWR wolna od szkodliwych związków PFAS oraz ocena wodoodporności IPX5 (zapewniająca ochronę przed strumieniem wody z różnych kierunków). Estetyka jest stonowana i konsekwentna — szara kolorystyka, minimalistyczne przeszycia oraz dyskretne elementy odblaskowe. Na rowerze prezentuje się to spójnie i schludnie.

M.U.L.E. Frame Pack z bukłakiem

Torba montowana w ramie to zdecydowanie najbardziej innowacyjny element całej linii — w dużej mierze z uwagi na integrację z systemem nawadniania. W rozmiarze L, który testowałem, dysponuje wymiarami 48 × 18 × 5 cm i całkowitą pojemnością 4,5 L, z czego 2 L zajmuje dołączony do zestawu bukłak Quick Stow.

Mocowanie odbywa się za pomocą elastycznych rzepów z wieloma punktami montażu — producent przewidział aż dziesięć pozycji na rurce górnej, dwa punkty na rurce dolnej i dwa na rurce podsiodłowej. Dzięki temu torba powinna pasować do większości ram, choć szerokie profile karbonowe jak w 3t Racemaxie2 mogą wymagać dodatkowych kombinacji z paskami. Z przodu znajduje się zamykana na zamek błyskawiczny kieszeń na elektronikę z wodoodporną wyściółką, zaś podwójne suwaki umożliwiają łatwy dostęp do głównej komory bez konieczności wyjmowania bukłaka. Wewnątrz wygospodarowano również miejsce na siateczkową kieszonkę.

Wrażenia z użytkowania: Na rowerze z torbą załadowaną wagowo najcięższymi rzeczami + bukłakiem z wodą — system zachowywał się przyzwoicie. Mocowanie trzymało przez cały wyjazd bez zauważalnego luzowania się, choć brakowało mi możliwości mocniejszego napięcia pasków; w miejscach pomiędzy punktami montażowymi torba delikatnie odstawała od ramy.

Bukłak Quick Stow to prawdziwy atut tej konstrukcji, zwłaszcza w warunkach górskich, gdzie punkty uzupełnienia wody bywają rzadkie. Korek z zaworem on/off świetnie działa jako tradycyjny bidon na obozie — można napełnić go i pić bezpośrednio, bez użycia rurki. Wąż ma metr długości, co powinno wystarczyć przy każdej geometrii roweru. Samą rurę do kierownicy montujemy za pomocą klipsu. Picie nie jest tak intuicyjne jak w przypadku plecaka z bukłakiem, ale rekompensuje to faktem, że nie wozimy niczego na plecach. To niezaprzeczalny atut tego rozwiązania.

W torbie zastosowany podwójny suwak otwierający całą boczną klapę. Ergonomiczne rozwiązanie niespotykane u konkurencji — wkładanie długich przedmiotów jest o wiele łatwiejsze niż w tradycyjnych torbach. Minus? Spiralne suwaki po kontakcie z błotem i deszczem zaczęły „chodzić nieco trudniej”, co przy intensywnym użytkowaniu w trudnym terenie może być irytujące. Ich gęsta struktura sprawia, że są podatne na zanieczyszczenia. Drobinki piasku, pyłu czy błota łatwo dostają się między zwoje spirali, co zwiększa tarcie i może prowadzić do zacinania się lub szybszego zużycia mechanizmu. Z doświadczenia wiem, że kostkowe zamki do cięższych zastosowań sprawdzają się lepiej, nawet kosztem płynności działania.

Podsumowując: ergonomia i użyteczność tej torby, to głównie bukłak. Jeśli nie potrzebujemy natomiast tego konkretnego systemu, M.U.L.E. Frame Pack pozostaje nadal użyteczną torbą w ramę w której całość przestrzeni możemy wykorzystać na bagaż.

Więcej detali o M.U.L.E. Frame Pack znajdziecie na: camelbak.online.

M.U.L.E. 9 Sideload Handlebar Pack

Torba na kierownicę to jeden z bardziej przemyślanych i elementów linii M.U.L.E.. Torba ma pojemność 9 litrów, uszyto ją z poliestru z recyklingu, spełnia normę wodoodporności IPX5 i posiada wbudowany aluminiowy stelaż usztywniający. Montaż oparto na dwóch solidnych paskach (w stylu Voile) oraz dodatkowych rzepach zabezpieczających powłokę kierownicy przed przetarciami.

Funkcjonalność podnosi dodatkowa, zasuwana kieszeń na przodzie oraz zewnętrzna siateczkowa kieszeń na regulowanych paskach dla chcących dopchać na maksa torbę… lub suszyć mokre bibsy podczas jazdy. Całość dopełniają nadruki odblaskowe gwarantujące dobrą widoczność po zmroku.

Wrażenia z użytkowania: To zdecydowanie mój faworyt w testowanym zestawie. Aluminiowy stelaż faktycznie stabilizuje ładunek i zapobiega niepożądanemu zjawisku dyndania, typowemu dla klasycznych (takich bez uprzęży i worka) toreb na kamienistych zjazdach. Choć system nie jest perfekcyjny, to w porównaniu do miękkich worków różnica na plus jest kolosalna. Aluminiowy stelaż dodatkowo trzyma dystans pomiędzy samą torbą, a kierownicą, pozwalając na bezproblemowy montaż akcesoriów.

Przy wymiarach 36 cm x 4.5 cm x 27 cm, w zależności jak bardzo ją napchamy, zmieści się w większości gravelowych kierownic, nawet tych wąskich po odpowiednim zrolowaniu.

Więcej detali o M.U.L.E. 9 Sideload Handlebar Pack znajdziecie na: camelbak.online.

M.U.L.E. 9 Saddle Pack

CamelBak zastosował klasyczne, rolowane zamknięcie z klamrą (roll-top) oraz materiały zgodne ze standardem IPX5. Tkanina ECOPAK pochodzi w dużej mierze z recyklingu, a dolna część torby, najbardziej narażona na wodę i błoto spod tylnego koła, została dodatkowo wzmocniona. Na grzbiecie umieszczono elastyczną linkę do mocowania dodatkowego, podręcznego ekwipunku. System montażowy opiera się na dwóch paskach przeplatanych przez pręty siodła i rzepie na sztycę, z trzema dostępnymi pozycjami regulacji.

Wrażenia z użytkowania Dziewięć litrów pojemności (wymiary: 56 × 34 × 12 cm) to wartość z dolnej granicy przydatności w pełnoprawnym bikepackingu. Jeseniki to pasmo, gdzie temperatura potrafi gwałtownie spaść, szczególnie podczas zjazdu z Pradziada po zmroku, a objętość bagażu rośnie. 9 litrów to świetne rozwiązanie na wyprawy typu fast & light, ale pojemność ogranicza nas przy dłuższych wyjazdach.

System nośny sprawował się stabilnie na technicznych, kamienistych podjazdach, ale na szybkich i wyboistych zjazdach pojawiało się boczne kołysanie, które trudno było wyeliminować nawet po maksymalnym zaciągnięciu pasków. Torba to taki klasyk – 340 g wodoodpornego worka z taśmami do mocowania. Sprawdzony patent bez wydziwiania. Jedyna uwaga, to bardzo rachityczny rzep mocujący torbę do sztycy. Wymiana na solidną klamerkę rozwiązuje temat trwałości połączenia, ale to detal, który wymaga poprawy.

Więcej detali o M.U.L.E. 9 Saddle Pack znajdziecie na: camelbak.online.

M.U.L.E. Stem Pack

Stem Pack to najmniejszy element zestawu — mocowany przy mostku paśnik o pojemności zaledwie 1 litra i wymiarach 20 × 9 × 9 cm. Został skonstruowany tak, aby zapewnić błyskawiczny dostęp do niezbędnych drobiazgów: telefonu, portfela, żeli energetycznych czy bidonu. Zamknięcie bardzo solidnym ściągaczem pozwala na gładką obsługę jedną ręką podczas jazdy. Wykorzystano tu recyklingowany nylon i standardowy pakiet odblasków.

Wrażenia z użytkowania Kompaktowy, a zarazem niebywale funkcjonalny dodatek. Przy mostku o długości 100 mm torba spoczywała idealnie, bez irytujących wibracji czy przemieszczania się. Montaż na dwa paski. Mechanizm ściągacza jest wystarczająco pewny, aby aparat fotograficzny nie wypadł na kamienistym zjeździe, a jednocześnie otwiera się na tyle gładko, że wyciągnięcie aparatu w połowie stromego podjazdu nie wymaga zatrzymywania się.

W trakcie dnia w Stem Packu rotowały: aparat Ricoh GR, mały portfel, a wieczorem — butla z Bernardem śliwkowym. W minimalistycznych konfiguracjach, gdzie dążymy do uniknięcia plecaka, ta mała torba staje się niezbędnym uzupełnieniem, odciążając kieszenie kurtki.

Więcej detali o M.U.L.E. Stem Pack znajdziecie na: camelbak.online.

Rozsądna jakość bez premium ceny

Linia M.U.L.E. uderza w segment cenowy, który można nazwać „rozsądna jakość bez premium”. Frame Pack L kosztuje w zależności od sklepu od 400-500 zł, Handlebar Pack od 300-400 zł, Saddle Pack 9L — 250-300 zł, a Stem Pack zamyka stawkę w okolicach stówy i kilkunastu złotych. Dla porównania — Ortlieb Seat-Pack QR 13L kosztuje w Polsce od ok. 550 zł, a torby na kierownicę tego samego producenta zaczynają się od ok. 300 zł za wersję 11L Handlebar-Pack QR. Apidura Racing Saddle Pack 7L to z kolei wydatek prawie 700 zł — i to przy mniejszej pojemności. CamelBak zajmuje więc wygodne miejsce w środku stawki: droższy od Topeaka, tańszy od Ortlieba i Apidury — i z unikalnym framebagiem z bukłakiem, którego żaden z wymienionych konkurentów nie oferuje w tej formie.

Podsumowanie

System M.U.L.E. to solidny debiut CamelBaka w świecie toreb bikepackingowych. Marka, która od dekad doskonaliła systemy nawadniania, umiejętnie wplotła swoje DNA w nowe produkty — z tego powodu Frame Pack ze zintegrowanym bukłakiem jest najbardziej innowacyjnym i dopracowanym punktem oferty. Torba Handlebar Sideload Pack imponuje stabilizacją dzięki aluminiowemu stelażowi. Z kolei Stem Pack stanowi idealne uzupełnienie kokpitu w bardzo rozsądnej cenie.

Słabszym ogniwem zestawu pozostaje Saddle Pack — 9 litrów pojemności mocno zawęża uniwersalność tego modelu i przy górskich wyjazdach wymaga skrupulatnego planowania, a mocowanie do sztycy mogłoby być pewniejsze.

Jeśli dopiero wchodzisz w świat bikepackingu i szukasz kompletnego, spójnego ekosystemu od jednego producenta — linia M.U.L.E. to bardzo dobra i godna polecenia opcja startowa. Jeśli natomiast masz za sobą dziesiątki wypraw i dokładnie wiesz, czego szukasz, przyjrzyj się uważniej torbie na kierownicę oraz framebagowi. Te dwa elementy na pewno Cię pozytywnie zaskoczą.


Tekst: Michał Góźdź
Zdjęcia: Michał Góźdź

Informacja o transparentności:

Torby bikepackingowe CAMELBAK M.U.L.E. zostały udostępnione redakcji ETNH do testów przez polskiego dystrybutora marki CAMELBAK, firmę Larix. Dystrybutor nie miał wpływu na treść recenzji, wnioski ani końcową ocenę produktu. Recenzja powstała w oparciu o realne użytkowanie produktów.