Forteca na stopy czy luksus na wyrost?
Quitter’s Day w tym roku wypadł 9 stycznia… To dzień w którym statystycznie najwięcej osób porzuca swoje noworoczne postanowienia. Czemu rezygnujemy? Bo za dużo wrzuciliśmy sobie na barki, bo cele były zbyt ambitne, bo zderzenie z rzeczywistością jest brutalne, bo jest ciemno i zimno i nie jesteśmy na Teneryfie (gdzie w tym roku też jest zimno) Damn!). Dzień rezygnacji to co roku drugi piątek stycznia. Po nim nieubłaganie przychodzi Blue Monday – najbardziej depresyjny dzień roku, kiedy do rozczarowania sobą dołącza rozczarowanie stanem konta. Więc jeśli na gwiazdkę kupiłeś sobie nowe buty na rower, to teraz naprawdę musisz zacząć jeździć, bo inaczej…
Pierwszy kontakt z zimowymi Fizikami mam na sucho: na stopach zimowe wełniane skarpety Canyona, luzowanie BOA, suwak na mankiecie w dół i… mój Quitter’s Day zaczął się właśnie teraz – albo muszę zmienić skarpety na letnie albo potrzebuję łyżki do butów. Jedno i drugie nie wróży dobrze.
Disclaimer: Zimowe jeżdżenie nie jest moim sportem, niemniej zdarza mi się atakować Festive 500 i kończyć je z powodzeniem lub nie kończyć z powodu wyautowania przez mróz. Pierwsze odpadają dłonie, potem twarz, następnie uda, stopy, a na końcu cały człowiek mówi “pas”. Stanowczo bardziej potrzebuję ciepłych rękawic niż butów i zazwyczaj zimowe jeżdżenie przeprowadzam w letnich butach z silikonową osłonką na palce. Miej to na uwadzę, jeśli stopy to Twój newralgiczny punkt – Twoje i moje odczuwanie komfortu termicznego w tej części ciała może być dramatycznie odmienne.

Cho na naszego newslettera!
Oczekiwania, czyli czego potrzebowałam
Potrzebowałam wodoodpornego, komfortowego buta, nie ekstremalnie ciepłego, ale wystarczająco obszernego, by zmieścić w nich miękką, wełnianą kolarską skarpetę. Miało być prosto, sucho i komfortowo, bez konieczności zakładania neoprenów (które i tak robią się wilgotne i przestają chronić przed zimnem) i bez śmiesznych silikonowych nakładek.
Dobór rozmiaru i dopasowanie
W zimowym obuwiu umiarkowany luz jest kluczem do komfortu termicznego. Gdy stopa ma przestrzeń na minimalny ruch, krew może swobodnie krążyć, a warstwa powietrza między stopą a powierzchnią buta tworzy cenną warstwę izolacyjną, pozwalającą utrzymać ciepło.
Zbyt ciasny but, nawet z najlepszą izolacją, ogranicza krążenie i paradoksalnie prowadzi do szybszego wychłodzenia. Zbyt luźny też niestety nie jest najlepszym rozwiązaniem – duża objętość powietrza wewnątrz buta musi zostać ogrzana przez ograniczoną powierzchnię stopy (powierzchnia stopy = constans) – w za dużym bucie też będzie zimno, podobnie jak jest zimno w za dużym śpiworze czy kurtce.
Wybór rozmiaru oparłam o własne doświadczenie z butami Fizika, konsultacje z użytkownikami innych modeli i opinie w Pinkbike, off.road.cc i the Loam Wolf dotyczących tego konkretnego modelu – wszyscy testerzy zgodnie twierdzili, że Nanuq GTX oferuje dużo przestrzeni na palce i generalnie luz. I właśnie tu coś nie pykło…
Dlaczego one są takie ciasne?
Podczas gdy letnie buty Fizika (model Fizik Vento Ferox Carbon) w konkretnym rozmiarze pasują na mnie idealnie, oferując odpowiednią przestrzeń na grubszą skarpetę, Fizik Terra Nanuq GTX okazały się bardzo obcisłe – pasują, ale nie oferują przestrzeni na grubszą warstwę termiczną. Ich własne ocieplenie “pomniejsza” ich wnętrze, a nie tego spodziewałam się po zimowych butach (to tak jakby wełnę mineralnę położyć wewnątrz budynku i upierać się, że powierzchnia użytkowa pomieszczeń nie uległa zmianie).
Dodatkowo sztywna cholewka i wyższy niż w letnich butach mankiet, który ma chronić przed wodą i śniegiem, nie ułatwia zakładania obuwia. W domu jest ok, w warunkach chłodnego czy mroźnego biwaku – jedynym ratunkiem jest dodatkowa, dość obszerna pętla na pięcie, którą da się obsłużyć w rękawiczce.
Jaki zatem wybrać rozmiar?
Model Nanuq GTX jest bezpośrednim następcą butów Artica X2, które, choć cenione, miały kilka irytujących wad. Jedną z nich było właśnie bardzo utrudnione zakładanie butów, nawet w warunkach domowych. Ciasny mankiet skutecznie to uniemożliwiał. W poprawionej wersji Nanuq GTX Fizik dodaje suwak, który może rzeczywiście otwiera wejście do buta, jednak na łączeniu z cholewka wciąż jest dość ciasno. Całkowite otwarcie systemu BOA nie jest tu odpowiedzią na ten problem.
Warto mieć to na uwadze podczas doboru rozmiaru, zwłaszcza w przypadku szerokiej stopy o wysokim podbiciu! Standardowy rozmiar może oferować niższy poziom komfortu niż ten, na jaki liczysz, zarówno podczas zakładania, jak i użytkowania w zimowych warunkach.









Przeznaczenie: gdzie Terra Nanuq GTX czują się najlepiej?
1. MTB / All-mountain: na techniczne, błotniste szlaki, gdzie potrzebna jest ochrona przed uderzeniami o kamienie i pewność przy schodzeniu z roweru. Raczej nie do jazdy lub chodzenia w głębokim śniegu – mankiet nie chroni przed przedostawaniem się śniegu do wnętrza buta.
2. Gravel: dobry wybór na jazdę po szutrach, leśnych drogach, mokrych fragmentach asfaltowych dróg, wszędzie tam, gdzie kluczowy jest komfort termiczny podczas długich godzin w siodle i odporność na zachlapanie.
3. Zimowy bikepacking: dzięki wygodzie chodzenia, lekkiej izolacji termicznej i wysokiej odporności na zachlapanie to na pewno fajne buty na wyprawy z noclegiem w ciepłym pomieszczeniu – nad ranem nie musisz mierzyć się z zakładaniem mokrego obuwia (pod warunkiem, że woda nie wlała się do środka przez mankiet). Wizja zakładania zimnych butów nad ranem gdzieś w terenie to jednak brrr.






Fakty, czyli najważniejsze cechy butów Fizik Terra Nanuq GTX
Membrana GORE-TEX: Buty wyposażono w zaawansowaną membranę GORE-TEX Koala (wolną od szkodliwych związków PFAS), która zapewnia pełną wodoodporność przy jednoczesnym zachowaniu oddychalności.
Izolacja z polaru: Wnętrze buta oraz wkładka są wyłożone przytulną wyściółką z polaru, która zatrzymuje ciepło i chroni przed niskimi temperaturami.
Mankiet z zamkiem błyskawicznym: Specjalnie zaprojektowana osłona kostki zapinana na zamek ogranicza ucieczkę ciepła w górę i zabezpiecza przed przedostawaniem się śniegu i błota do wnętrza buta.
Wytrzymała tkanina ripstop: Zewnętrzna część cholewki wykonana jest z warstwowej, odpornej na rozdarcia i ścieranie tkaniny ripstop, która zapobiega uszkodzeniom mechanicznymi w trudnym terenie.
Wzmocnienia z termo-laminowanego PU: Obszary palców, pięty oraz boki buta zostały dodatkowo wzmocnione poliuretanem (PU), co zwiększa trwałość obuwia i ochronę stopy.
Podeszwa z Vibram XS Trek EVO o niskiej sztywności na poziomie 3 (w skali 1-12): Zapewnia doskonałą przyczepność i trakcję zarówno podczas pedałowania, jak i chodzenia, niezależnie od warunków pod stopami – od śliskich skał po miękką glebę i jednocześnie pozwala na swobodne przemieszczanie się pieszo.
System BOA® Fit: Umożliwia szybkie, precyzyjne dopasowanie buta również podczas jazdy, z odpowiednią mikroregulacją, co może być szczególnie istotne w zimowych warunkach.
Pętla na pięcie: Obszerna i wygodne do chwycenia nawet w rękawiczkach, ułatwia zakładanie obuwia i eliminuje konieczność użycia łyżki do butów.


Idziemy głębiej, czyli po co te wszystkie ficzery?
Pancerz Zewnętrzny: tkanina Ripstop i membrana GORE-TEX
Rdzeniem ochrony w modelu Nanuq GTX jest połączenie trzech kluczowych komponentów. Zewnętrzna warstwa to tkanina ripstop, znana ze swojej odporności na rozdarcia i przetarcia – kluczowy atrybut w kontakcie ze skałami, kamieniami i gałęziami. W strategicznych miejscach, takich jak czubek, pięta i boki, została ona wzmocniona termolaminowanym poliuretanem (PU), tworząc dodatkowy pancerz chroniący stopę.
Barierą dla wody jest tu membrana GORE-TEX Koala. Zintegrowana z cholewką, ma zapewniać wodoodporność w jesienno-zimowych warunkach oraz paroprzepuszczalność, która jest gwarantem, że stopa nie ugotuje się we własnym sosie, gdy zrobi się cieplej.
Fundament: podeszwa X2 z pianki EVA z bieżnikiem Vibram
Fizik podjął strategiczną decyzję, wyposażając Nanuq GTX w podeszwę X2 o niskim indeksie sztywności wynoszącym 3 (w skali do 12). Jest to świadomy kompromis, w którym poświęcono maksymalną efektywność transferu mocy na rzecz wszechstronności i komfortu. W praktyce oznacza to, że but jest wystarczająco sztywny do efektywnego pedałowania, ale jednocześnie na tyle podatny, by zapewnić komfort podczas chodzenia, dając odczucie zbliżone do sztywnego buta trekkingowego.
Podeszwa zewnętrzna, wykonana z gumy Vibram XS Trek EVO, posiada agresywny, głęboki bieżnik. Został on zaprojektowany, aby wgryzać się w miękkie podłoże, takie jak błoto czy śnieg, a lepka mieszanka gumy oferuje pewną przyczepność na śliskich skałach.
Komfort Termiczny: wewnętrzna wyściółka z polaru
Po wsunięciu stopy do buta Nanuq GTX, odczuwalny jest komfort związany z przytulnością ich wnętrza. Polarowa wyściółka jest przyjemna w dotyku, ale raczej cienka i nie ma nic wspólnego z futerkiem, jeśli tak to sobie wyobrażasz. To delikatny meszek bardziej przypominający lewą stronę materiału Roubaix niż wnętrze surferskich butów Emu.
System Kontroli: zapięcie BOA i mankiety neoprenowe
System zapięcia w Nanuq GTX opiera się na pojedynczym pokrętle BOA L6, które jest łatwe w obsłudze nawet w grubych, zimowych rękawicach. Jest to jednak również najpoważniejszy mankament funkcjonalny buta, gdyż tworzy skoncentrowany punkt ucisku na szczycie stopy, co może prowadzić do dyskomfortu podczas dłuższej jazdy.
Neoprenowy mankiet z zamkiem błyskawicznym stanowi istotny kompromis funkcjonalny i może powodować ambiwalentne odczucia względem jego funkcji i przydatności. Z jednej strony jest dość ciasny i utrudnia zakładanie i zdejmowanie butów, pomimo obecności suwaka, z drugiej wystarczająco luźny, by zbierać kamyki, odłamki lodu, śnieg czy inne fragmenty podłoża i zapraszać je głębiej do wnętrza buta. To element, który z punktu widzenia termiki jest pożądany, jednak funkcjonalnie jest bardziej kłopotem niż ulepszeniem. Co więcej, umiejscowienie zamka po wewnętrznej stronie kostki stwarza ryzyko ocierania o ramię korby lub dyskomfortu związanego ze zgrubieniem w tym miejscu.
W tym miejscu ideałem byłoby rozwiązanie przypominające biegowe, niskie stuptuty (ma takie w swojej ofercie na przykład Salomon), czyli osobny mankiet zakończony gumką i mocowany pod podeszwą buta lub miękki mankiet z otwarciem (idealnie z fartuchem osłaniającym otwarcie) licującym się z otwarciem cholewki – takie rozwiązanie nie usztywniałoby nadmiernie kostki, zapewniałoby ochronę przed ucieczką ciepła, chroniło przed przedostawaniem się błota, śniegu i wody do wnętrza i nie powodowało kłopotów z zakładaniem buta.


Test w terenie: czyli, co w tych butach lubię, a co mniej
Myśl pierwsza:
Zimowy but nie jest sprawą życia lub śmierci. Dla zimowego buta istnieją alternatywy: letni but z ciepłą skarpetą i neoprenowym ochraniaczem, trenażer, trening na siłce, Teneryfa, bieganie, TV. Ot, cała filozofia.
Myśl druga:
Buty wybiera się oczami. W brzydkich butach chodzi się mniej niż w ładnych. Jeśli masz do wyboru praktyczne i brzydkie kontra niepraktyczne ale ładne, co wybierzesz? Bo ja takie, które nie posiadają dyskwalifikujących wad i są jednocześnie akceptowalne wizualnie. Buty w których się męczę i buty, w których się sobie nie podobam, lądują na Vinted!
Myśl trzecia:
Dyskwalifikacja ładnego buta następuje na drodze jego użytkowania. Dyskwalifikacja brzydkiego buta następuje od razu.
Myśl czwarta, podsumowująca:
Fizik Terra Nanuq GTX są na tyle ładne, że przy nagromadzeniu high-endowych cech, które reprezentują, będą musiały sobie naprawdę nagrabić, by zostały wystawione na Vinted.

Wygląd – BARDZO TAK
Szarość tureckiego drona i czerń – estetyka tego buta jest nienachalna, żadnych ekstrawagancji (poza wielkim napisem Gore-Tex, do jakiego przyzwyczajają nas od lat inne buty, nie tylko rowerowe). Bezpretensjonalny look. Zgrabne na nodze, zgrabne, gdy stoją na półce, estetyczne w widoku z boku, przyjemne, gdy patrzy się na nie z góry. Absolutnie nic do zarzucenia.
Zakładanie – MANKAMENT
Rola suwaka w mankiecie zaczyna się i kończy na ułatwieniu wsuwania stopy do samego mankietu. Wnętrze buta nadal pozostaje trudno zdobywalną jaskinią – opór stawia tu nierozwieralna cholewka (a przynajmniej nie tak rozwieralna, jak można by oczekiwać od butów, które zakłada się zmarzniętymi dłońmi lub co gorsza w pełnym zimowym rynsztunku na grzbiecie). Na niewiele zdaje się poluzowanie BOA – to wciąż system składający się jakby z dwóch systemów: buta właściwego i neoprenowego mankietu, integracja między nimi sprowadza się co najwyżej do szwu łączącego oba.
Rozmiarówka – KONTROWERSYJNA
But będzie bardzo dopasowany, jeśli wybierzesz rozmiar, do którego przyzwyczaiły Cię letnie buty Fizika. Co to oznacza w praktyce? Będzie go trudniej założyć, nie zmieścisz do niego grubszej skarpety i w ostateczności może okazać się za zimny. Moja propozycja: przymierz przed zakupem lub zamów dwa rozmiary do przymiarki. Serio.
Podeszwa i jej sztywność – FANTASTICO
Sztywność 3/12 nie budzi entuzjazmu osób przyzwyczajonych do karbonowych butów na szosę. Jednak… tutaj to ogromna zaleta: stopa, która może pracować podczas jazdy i chodzenia (a nie tylko desperacko przebierać paluszkami, usiłując przetoczyć ciepłą krew do koniuszków), to ciepła stopa. Miękkość tych butów (która nie ma cech „kapciowatości”) to znak, że ktoś tutaj dobrze kombinował.
Wpinanie do bloków i wypinanie – BARDZO DOBRZE
Tutaj zadziałało doświadczenie Fizika i wpinanie buta w pedał oraz wypinanie nie przysparza żadnych problemów. Kostki bieżnika są odpowiednio oddalone od bloku i nawet zabłocone działają bez zarzutów. Duża ulga.
Wodoodporność – MEGA
Jeśli pominąć przypadki ulewnego deszczu, podczas którego woda i tak dostaje się do butów od góry poprzez mankiet i przesączając się po skarpecie, but jest całkowicie odporny na zachlapanie. Wodoodporność cholewki znacznie upraszcza również zachowanie czystości obuwia – myję je szczoteczką i płuczę pod bieżącą wodą. Na razie działamy bez użycia impregnatu w sprayu.
Mankiet – NIE LUBIĘ GO
Mankiet to, w moim odczuciu, najmniej przemyślany i najmniej wygodny element modelu Nanuq GTX. Suwak po dłuższej jeździe jest w stanie urażać kostkę, sam mankiet działa wprawdzie jako dodatkowe zabezpieczenie przed ucieczką ciepła w górę (taki szalik pod kurtką), ale jest sztywny, ogranicza ruch stopy podczas jazdy i chodzenia, nie chroni przed dostawaniem się drobinek błota czy śniegu do wnętrza, a przy naprawdę kiepskiej pogodzie nie uchroni Cię przed przemoczeniem stóp. Jego konstrukcja stanowczo domaga się przeprojektowania.
BOA – UJDZIE
BOA to świetny patent, pod warunkiem, że sama konstrukcja buta jest do niego przystosowana. Jeśli BOA ma być tylko punktem w specyfikacji, w sensie „hej, zobaczcie, mamy buty premium zapinane na BOA,” to ja podziękuję. W Nanuq GTX chyba tak właśnie postanowiono uczynić. Obecność BOA nie ułatwia zakładania ani zdejmowania obuwia, przyspiesza jedynie „sznurowanie”. Dodatkowo pojedynczy system (czyli jedna tarcza i jedno cięgno) nie gwarantują idealnego dopasowania buta do stopy: albo gdzieś będzie za luźno albo w innym miejscu za ciasno. Sami rozważcie, czy jest to dla Was bardzo istotne w zimowym bucie czy jedynie istotne.
Wygoda podczas jazdy – OK
Sztywne, ale nie za bardzo, ciepłe, ale nie za bardzo – jest OK, ale bez ochów i achów. Po prostu OK.
Wygoda podczas chodzenia – ŚWIETNE
Fizik Terra Nanuq GTX to wciąż obuwie kolarskie a nie globtrotterskie, jednak chodzenie w nich to czysta przyjemność. Świetna przyczepność na błocie i śniegu, nie najgorsza na korzeniach i skałach, na szutrze to niemal ideał. But jest sztywny, ale nie „drewniany”. Sztywność kostki na wysokości mankietu uznaję za cechę buta, a nie jego mankament – but jest wysoki, więc chodzi się w nim jak w wysokim bucie.
Komfort termiczny – OK
Jest dobrze, ale nie beznadziejnie. Jest mi smutno, że nie mieszczę grubszej skarpety, ale w letniej jestem w stanie wytrzymać 3 godziny jazdy przy zerze stopni. Więcej nie testowałam, bo to czas, którego nie ogarniają inne części mojego ciała oraz psychika. Dla osób, dla których ogrzanie stóp stanowi zimą największe wyzwanie, to nadal nie będzie propozycja na bardzo zimne dni, w które temperatura spada poniżej -2 stopnie Celsjusza. Nawet w wełnianej skarpecie.
Jakość wykonania – VERY GOOD, BUT…
Cytując Jeremiego Clarksona: to wspaniałe, porządne buty, ale… cięgno BOA w moim lewym bucie wymaga demontażu i powtórnego montażu – jest niepoprawnie przeciągnięte przez pętlę na cholewce. Przeoczenie montażysty, ale od czego jest kontrola jakości? Poza tym, jak wyżej: świetnie wykonane buty, świetne materiały i mały fuckup, który na razie nie dał o sobie znać w użytkowaniu.
Ogólna subiektywna ocena
4,5/6
czyli dobry z plusem
Jak ugryźć te buty, znając ich cenę? (około 1000 złotych)
Zakupu butów Fizik Terra Nanuq GTX nie można porównać do zakupu japonek w randomowym Lidlu podczas pobytu na urlopie. To bardziej inwestycja w zachowanie ciągłości sezonu (jeśli ktoś czuje, że taki ma cel). Coś spoza skali codziennych wydatków.
Fizik Terra Nanuq X2 GTX na pewno nie jest butem dla każdego i nie jest to propozycja dla okazjonalnego zimowego rowerzysty. Jest to natomiast bezkompromisowe, profesjonalne narzędzie dla zaangażowanego entuzjasty, który regularnie jeździ w najgorszych możliwych warunkach i jest gotów zainwestować w sprzęt gwarantujący komfort i wydajność na jesienno-zimowym poziomie. Dla kolarza, który mierzy zimę przejechanymi kilometrami, a nie dniami do wiosny, Nanuq GTX ma szansę spełnić swoje obietnice i uzasadnić swoją pozycję na szczycie rankingu cenowego. Dla wszystkich innych istnieją bardziej pragmatyczne i ekonomiczne rozwiązania.
Tekst: Anna Tkocz
Zdjęcia: Anna Tkocz, Michał Góźdź



