Skip to main content

To nie jest nasze pierwsze zetknięcie z „nową falą” rowerów z Dębicy. Kiedy dwa lata temu testowaliśmy model Romet NYK 3.0 SRAM, przekonaliśmy się, że marka potrafi zaprojektować ramę o nowoczesnej geometrii, która nie boi się trudnego terenu. Producent przestał przepraszać za swoją obecność na rynku i zaczął odważnie rzucać wyzwanie gravelowej klasie średniej. Dziś jednak poprzeczka wędruje znacznie wyżej. Wracamy do Rometa z jeszcze większymi oczekiwaniami, bo zbudowanie sprawnie jeżdżącego elektryka w rozsądnym budżecie to zadanie znacznie trudniejsze niż w przypadku klasycznego „analoga”.

Romet NYK 3.0 SRAM 

O tym jak jeździ analogowy NYK 3.0 możecie przeczytać tutaj:

Konstrukcja ramy

E-NYK 1.0 zbudowany jest w oparciu o karbonowy frameset, który w realiach elektryków pełni podwójną rolę. Z jednej strony pozwala na redukcję masy – testowany egzemplarz waży 14,6 kg. Z drugiej strony, kompozyt umożliwił precyzyjne usztywnienie konstrukcji tam, gdzie jest to niezbędne przy przenoszeniu dodatkowego momentu obrotowego.

Co istotne, nie mamy tu do czynienia z prostą adaptacją „analoga”. Producent podkreśla, że rama to od podstaw nowa konstrukcja, zaprojektowana stricte pod system z silnikiem w piaście. Takie podejście pozwoliło na zastosowanie dedykowanych, wzmocnionych mocowań, co byłoby trudne do osiągnięcia przy modyfikacji tradycyjnej ramy. Wyzwaniem inżynieryjnym okazało się optymalne rozmieszczenie jednostki sterującej – tak, by zachować odpowiedni dystans od ścianek profili, zapewniając swobodny montaż i bezproblemowe serwisowanie w przyszłości. Sam dostęp do baterii jest rozwiązany bardzo praktycznie: znajdziemy go od strony suportu, pod solidną, odkręcaną klapką.

W efekcie otrzymujemy schludną, nowocześnie wyglądającą ramę, a rower na pierwszy rzut oka trudno odróżnić od analogowego gravela. Kolor, który po wyciągnięciu z kartonu jest stonowany, mocno zyskuje w słońcu (szczególnie tym zbliżającym się ku zachodowi). E-NYK nie epatuje ani krzykliwym logotypem, nie epatuje też swoją elektryfikacją.

Geometria ramy to wyraźna ewolucja rozwiązań, które znamy już w linii NYK. Romet postawił na „nowoczesny gravelowy środek” – proporcja Stack do Reach wymusza relatywnie wyprostowaną, komfortową pozycję, idealną dla osób o mniej sportowym zacięciu (w końcu tu elektryk). Konstrukcja ma cechy progresywne: nieco dłuższa baza kół w połączeniu z nisko osadzonym środkiem ciężkości sprawia, że rower prowadzi się statecznie, zachowując wzorową stabilność na luźnych nawierzchniach.

Rama występuje w 3 rozmiarach – jak to wygląda w cyferkach możecie zobaczyć poniżej:

E-NYK 1.0 oferuje potężne prześwity i przyjmie nawet 50 mm opony przy obręczy 700c, mamy też kilka miejsc gdzie można coś przykręcić:

  • Trzy śruby na każdej goleni widelca na bikepackingowe szpargały.
  • Mocowania na bagażnik i pełne błotniki.

Powyższe czyni z tego roweru bazę mocno uniwersalną. Możesz go rano używać jako szybkiego „commuter-a” do pracy (nie przyjeżdżając spoconym dzięki silnikowi), a po południu troczyć torby i ruszać na dwudniowy trip w nieznane. Spoko!

Napęd elektryczny: Mahle X20

Decyzja o postawieniu na system Mahle X20 to kluczowy wyróżnik modelu E-NYK 1.0. Wybór koncepcji z silnikiem w tylnej piaście sprawia, że wspomaganie nie ingeruje w linię łańcucha i nie obciąża dodatkowo komponentów napędu mechanicznego, co w gravelu ma niebagatelne znaczenie dla trwałości osprzętu.

Moment obrotowy i charakterystyka pracy

Silnik Mahle X20 generuje nominalnie 55 Nm momentu obrotowego – wartość ta jest często błędnie interpretowana w zestawieniu z silnikami centralnymi. Ponieważ jednostka w piaście przekazuje moc bezpośrednio na koło, omijając straty na przekładniach i łańcuchu, odczucie wsparcia jest znacznie wyraźniejsze, niż sugerowałaby „sucha” specyfikacja.

W systemie Mahle X20 silnik o wadze 1,4 kg dostarcza mocy w sposób niezwykle kulturalny. Dzięki czujnikowi momentu i kadencji w suporcie, system precyzyjnie dawkuje energię w odpowiedzi na nacisk kolarza na pedały. Eliminuje to irytujący efekt „pchania”, oferując w zamian naturalne wrażenie „bardzo silnej nogi” – cechę kluczową dla osób szukających wsparcia, a nie motoroweru.

Zarządzanie energią i zasięg

W dolnej rurze ramy ukryto akumulator o pojemności 350 Wh, złoty środek między masą a możliwościami. W trybie Eco, przy zachowaniu odpowiedniej kadencji, realny zasięg oscyluje w granicach 80km – więcej o samym zasięgu a akapicie: Realny zasięg: Ile w nogach, a ile w watach? Dla tych, którym ciągle mało, Mahle oferuje opcjonalny Range Extender w formie bidonu (dodatkowe 172 Wh), co pozwolą na całodniowe wyprawy bez nerwowego zerkania na wskaźnik energii.

Interfejs i ekosystem

Minimalizm to słowo kluczowe dla etosu linii NYK. Na górnej rurze znajdziemy jednostkę iWoc One – pojedynczy, podświetlany przycisk, który za pomocą kolorowych diod LED komunikuje tryb pracy oraz stan baterii:

  • Biały – brak wspomagania,
  • Zielony – Eco,
  • Pomarańczowy – Mid,
  • Fioletowy – Boost.

System komunikuje się poprzez protokoły ANT+ oraz Bluetooth, co pozwala na sparowanie roweru z licznikami Garmin czy Wahoo. Pełną personalizację krzywych wspomagania umożliwia natomiast aplikacja MySmartBike, dzięki której możemy dostosować zachowanie silnika do własnych preferencji.

Osprzęt i komponenty

Romet E-NYK 1.0 został skonfigurowany w oparciu o gravelową Shimano GRX w jej najnowszej, 12-rzędowej odsłonie. Wybór ten determinuje charakter napędu, stawiając na mechaniczną precyzję i odporność na trudne warunki terenowe.

Napęd i stopniowanie przełożeń

Układ napędowy oparto na konfiguracji 1×12 z przednią tarczą 40T (korba FC-RX610) oraz kasetą o szerokim zakresie 10-51T z serii SLX M7100. Taki zestaw oferuje rozpiętość przełożeń wynoszącą 510%. W specyfice roweru elektrycznego tak zestopniowana kaseta ułatwia utrzymanie wysokiej kadencji na stromych podjazdach, co bezpośrednio przekłada się na efektywność pracy silnika Mahle. Za zmianę biegów odpowiada przerzutka tylna RD-RX822. Za wytracanie prędkości odpowiadają hydrauliczne hamulce tarczowe z GRX (klamkomanetki ST-RX610 i zaciski BR-RX400).

Koła i ogumienie

Zestaw kół w modelu E-NYK 1.0 musi sprostać dodatkowemu momentowi obrotowemu generowanemu przez silnik w piaście. Romet zastosował w testowanym modelu obręcze WTB Asym i25, fabryczne ogumienie to Michelin Power Gravel w rozmiarze 47c. Kapeć jak się patrzy.

Komponenty i kokpit

Pół-zintegrowany kokpit opiera się na aluminiowej kierownicy RTM oraz mostku FSA. Całość uzupełnia owijka o wysokiej gęstości Fizik, przyjemnie wygodne siodło Selle Royal SRX Athletic oraz karbonowa sztyca o aero przekroju.

Wrażenia z jazdy:

Jazda na E-NYK 1.0 to lekcja pokory dla uprzedzeń. Przy masie poniżej 15 kg ten rower daleki jest od definicji ociężałego „elektryka”. Prowadzi się zwinnie, niemal identycznie jak klasyczny, karbonowy gravel, a dodatkowe kilogramy przypominają o sobie dopiero wtedy, gdy próbujemy go gwałtownie przerzucić w ciasnej, technicznej sekcji. O sprintach możecie zapomnieć, ale to nie jest rower to walki o kreskę, tylko do turystyki.

Podjazdy

Kiedy droga zaczyna pionizować, system Mahle X20 wspiera z kulturą godną dyplomaty. Nie ma tu wycia znanego z jednostek centralnych, które często pojawia się w jednostkach centralnych. Silnik nie jest bezgłośny, ale raczej słyszysz chrzęst żwiru i własny oddech. Dodatkowe 55 Nm sprawia, że korzenie i głazy, które normalnie zmusiłyby Cię do walki o przetrwanie przy niskiej kadencji, przyjemnie znikają pod kołami. To nie jest jazda na motorowerze, a wrażenie posiadania nóg zawodowca w dniu swojej życiowej formy.

Życie po odcięciu

Zawsze zadajemy to samo pytanie: czy po przekroczeniu limitu wspomagania rower zmienia się w bezwładną kotwicę? E-NYK 1.0 udowadnia, że nie musi tak być. Dzięki wewnętrznemu sprzęgłu silnika opór mechaniczny jest niemal niewyczuwalny. Utrzymanie przelotowej rzędu 30 km/h (czyli powyżej dopuszczalnego 25km/h, kiedy działa eketryczne wspomaganie) na płaskim asfalcie nie jest katorgą. Da się. Ten rower chce jechać szybko, a silnik jest tu jedynie wsparciem w chwilach słabości, a nie jedynym źródłem napędu.

Interfejs iWoc: Minimalizm, który boli

Minimalizm jednostki iWoc One na górnej rurze to miecz obosieczny. Z jednej strony – czapki z głów za estetykę. Brak wielkiego tabletu na kierownicy sprawia, że E-NYK zachowuje duszę roweru, a nie gadżetu z marketu RTV. Niestety, w parze z elegancją idzie skrajna enigmatyczność.

Pojedynczy, podświetlany przycisk próbuje nam opowiedzieć całą historię o stanie systemu za pomocą kilku kolorów LED. Największym problemem jest jednak odczyt poziomu naładowania. Długość paska naładowania daje nam jedynie bardzo mgliste pojęcie o tym, ile „paliwa” zostało w dolnej rurze. Prawdziwą prawdę o baterii – wyrażoną w konkretnych procentach – poznamy dopiero po sparowaniu roweru z aplikacją MySmartBike. Wyciąganie telefonu, by sprawdzić, czy dojedziemy do schroniska, to ostatnia rzecz, na jaką masz ochotę. W tej kategorii Mahle postawiło formę nad funkcją, co bywa po prostu frustrujące.

Zjazdy

Nisko osadzona bateria i dociążony przekładają się mocno na stabilność roweru, szczególnie w rękach mniej technicznie jeżdżących riderów – E-NYK na szybkich zjazdach trzyma się podłoża z uporem godnym lokomotywy. Rama w połączeniu z szeroką oponą generuje to, co nazywamy „efektem dywanu” – odcinki z tarką i gruzem zostają sjutecznie zostają odfiltrowane. Trzeba jednak uważać: większa bezwładność tyłu w ciasnych „agrafkach” wymaga pewniejszej ręki i wcześniejszego złożenia się w zakręt. To nie jest zabawka do skakania, raczej krążownik do pokonywania zjazdów z godnością.

Na zjazdach wjeżdżamy też w wiraż, za którym księgowi Rometa wygrali z inżynierami. Seryjne zaciski Shimano BR-RX400 połączone z tarczami 160 mm to w tym zestawieniu po prostu „słabe ogniwo”. Na długich zjazdach hamulcom brakuje „jadu” i zapasu siły; klamka twardnieje, a tarcze łapią zadyszkę szybciej, niż byśmy chcieli. W rowerze elektrycznym, przy większej masie, układ hamulcowy powinien być „o rozmiar za duży” – tutaj jest wyliczony „na styk”.


Realny zasięg: Ile w nogach, a ile w watach?

Zasięg systemu Mahle X20 z akumulatorem 350 Wh to temat rzeka, ale kluczem do jego zrozumienia jest zmiana nastawienia. Ten system nagradza aktywność: im mądrzej pedałujesz, tym dalej zajedziesz. Nasze testy pozwalają nakreślić dość precyzyjną mapę wydajności:

  • Mazowieckie szutry (Tryb Eco): To środowisko, w którym X20 czuje się najlepiej. Przy kadencji 80–90 i trzymaniu się okolic limitu 25 km/h, realnie przejedziesz 80–100 km. Jeśli jesteś „nogą”, która naturalnie przekracza próg wspomagania (gdzie silnik staje się neutralny), zasięg rośnie nawet do katalogowych 120 km.
  • Dolinki Krakowskie (Tryb Eco/Mid): Krótkie, treściwe „sztajfy” w podkrakowskich dolinkach to test współpracy z tym rowerem. Częste, agresywne przyspieszanie pod górę w trybie pomarańczowym (Mid) jest najbardziej energochłonne – przy aktywnym wkładzie własnym prądu starczy na około 60 km.
  • Górski „Range Killer” (Tryb Boost): Długie podjazdy powyżej 10% w połączeniu z fioletowym trybem Boost sprawiają, że zasięg topnieje w oczach. W takich warunkach bateria starczy na 35–50 km wspinaczki. To moment, w którym musisz zacząć mądrze zarządzać energią – Mahle X20 nie wyjedzie za Ciebie na każdą przełęcz podczas całodniowej rundy.

Cena i konkurencja

Romet E-NYK 1.0 wchodzi na rynek z ceną katalogową oscylującą wokół 14 499 PLN (często spotykaną w promocjach na poziomie 11 999 PLN). W tym kontekście cenowym rower ten oferuje bezkonkurencyjny stosunek masy i technologii do ceny, przynajmniej z poniższym zestawieniu e-graveli na jakich chcielibyśmy jeździć.

ModelMateriał ramySystem wspomaganiaMasaCena ok.
Romet E-NYK 1.0CarbonMahle X20 (55Nm)14,6 kg12 000 – 14 500 PLN
Specialized Turbo Creo 2CarbonSpecialized SL 1.2 (50Nm)14,1 kg28 000 – 35 000 PLN
Scott Solace eRide 10CarbonTQ HPR50 (50Nm)13,1 kg30 000 – 45 000 PLN
Canyon Grizl:ON CF 7CarbonBosch SX (55Nm)15,9 kg22 000 – 25 000 PLN
Cube Nuroad Hybrid C:62CarbonBosch SX (55Nm)14,5 kg16 000 – 17 000 PLN
Orbea Gain D50AluminiumMahle X35 (40Nm)15,5 kg13 000 – 16 000 PLN

Werdykt: Dojrzałość z Dębicy

E-NYK 1.0 udowadnia, że polska marka przestała być tylko „rozsądną alternatywą”. To produkt, który broni się nie tylko ceną, ale przede wszystkim spójną wizją. Z masą poniżej 15 kg, nowoczesnym napędem Mahle X20 i pancerną grupą Shimano GRX 1×12, Romet dostarczył jeden z najciekawszych e-graveli na europejskim rynku, pewnie serwując bardzo dobrze wyceniony rower.

Czy jest idealnie? Żaden rower nie jest idealny, a przy tak agresywnej polityce cenowej kolarz musi być świadomy pewnych kompromisów. Jednak patrząc na całokształt, werdykt jest jasny: Romet E-NYK 1.0 to dojrzała, kompletna konstrukcja. To pełnoprawny gravel nowej ery, który serwuje radość z jazdy w czystej, choć elektrycznie wzmocnionej postaci.

Więcej o samym E-NYK 1.0: www.romet.pl/


Tekst: Michał Góźdź, Anna Tkocz
Zdjęcia: Michał Góźdź, Anna Tkocz