//

Bagażnik na hak Thule Epos – test

4 minut czytania

Prosta zasada mówiąca, że właściwa liczba posiadanych rowerów wyrażana jest równaniem n+1 oznacza także to, że rosnącą kolekcję w jakiś sposób trzeba przewieźć. Nowy bagażnik na hak Thule Epos może w tym pomóc, szczególnie w wersji przeznaczonej na trzy rowery. Oto nasz test.

Wszystkie podstawowe informacje na temat nowego modelu, który został zaprezentowany w kwietniu, znajdziecie w tekście, który opublikowaliśmy w dniu premiery. Kilka tygodni wcześniej bagażnik dostaliśmy do testu, który został opublikowany na stronie magazynbike.pl, a znajdziecie go poniżej.

Skąd więc kolejny test? Odpowiedź jest prosta – od razu po publikacji dostaliśmy pytania, o wersję na trzy rowery, a testowaliśmy tę na dwa. To co publikujemy tym razem, dotyczy drugiej wersji, przeznaczonej dla tych, którzy chcą przewieźć więcej rowerów. Czy to z powodu równania ze wstępu, czy też np. potrzeb rodzinnych.

W związku z tym, że warunki testowe były bardzo zbliżone, nawet samochód ten sam, porównanie było łatwe. Podstawowe cechy obydwu wersji są te same, więc zachęcam do przeczytania testu powyżej. Tym razem skoncentruję się na różnicach pomiędzy obydwoma wersjami, starając się podpowiedzieć, którą wybrać, jeśli ktoś się waha.

Najważniejsze cechy Thule Epos

Thule Epos to bagażnik montowany na haku holowniczym z innowacyjnym systemem teleskopowych ramion, które można złożyć, gdy nie są używane. Powiększona odległość do 25 centymetrów między rynnami sprawia, że nadaje się do wszystkich typów rowerów, a maksymalna ładowność 60 kg umożliwia także transport rowerów elektrycznych. Wspomniane ramiona pozwalają na chwycenie roweru za ramę, lub tylne koło, co pozwala na przewożenie rowerów o bardzo różnych, także nietypowych kształtach. Tym bardziej, że maksymalny rozstaw osi roweru wynosi aż 1350 mm. Sam bagażnik jest łatwo składany, co ułatwia jego montaż i przechowywanie.

Test praktyczny wersji na trzy rowery Thule Epos

Podstawowa, oczywista różnica, dotyczy faktu, że na testowanej wersji można przewozić trzy rowery. Ma to jednak swoje konsekwencji, bo o ile miejsca robi się więcej, to nie zmienia się ładowność bagażnika. Nadal wynosi ona maksymalnie 60 kilogramów, co oznacza, że można umieścić na nim 3 rowery do 20 kg – choćby obładowane gravele – albo dwa do 30 kilogramów, np. elektryczne. Warto to wziąć od razu pod uwagę, planując zakup.

Dodatkowo zmienia się także waga całości, jak i gabaryty, zarówno po złożeniu, jak i rozłożeniu. Szczególnie w pierwszym przypadku ma to znaczenie, jeśli ktoś często przenosi bagażnik i musi go dźwigać.

Wymiary wersji na trzy rowery: 91 x 126 x 22 cm; po złożeniu 91 x 27 x 75 cm, masa 22,7 kg

Wymiary wersji na dwa rowery: 69 x 126 x 22 cm; po złożeniu 69 x 27 x 73 cm, masa 17,3 kg

Zarówno większy rozmiar, jak i masa są wyraźnie odczuwalne – przemieszczanie bagażnika wymaga większej siły. W przenoszeniu pomagają wygodne rączki, jednak ze względu na spory rozmiar może się okazać, że np. mocowanie wygodniejsze będzie w dwie osoby.

Po rozłożeniu skrzydeł bagażnika na boki wystarczy tylko postawić ramiona i dostosować ich długość tak, by chwycić ramę lub tylne koło. Obsługa całości jest elementarnie prosta i pod tym względem nie różni się w obydwu wersjach bagażnika.

Paski z ząbkami są wygodne w obsłudze i bardzo długie, same głowice są dodatkowo wyściełane od środka, więc po zaciśnięciu paska całość trzymana jest solidnie. Zapięcie dodatkowo można zabezpieczyć zamkiem.

Na dole obydwa koła dodatkowo zabezpieczone są także paskami, mocującymi je do rynien. Bagażnik jest na tyle odsunięty od samochodu, że łapa do zacisku na kuli haka także jest łatwo dostępna w każdej chwili (choćby po to, by wypoziomować bagażnik). Odległość pomiędzy rowerami jest zdecydowanie wystarczająca.

W poprzednich generacjach bagażników Thule w niektórych samochodach odchylenie klapy, a tym samym dostanie się do bagażnika samochodu nie zawsze było możliwe. Tutaj, że względu na brak stałego pałąka i składane ramiona, nie ma z tym problemu.

Przy braku rowerów nie jest nawet konieczne jego odchylanie, ale jest i taka możliwość.

Mechanizm odchylenia, uruchamiany pedałem pod bagażnikiem, został zaprojektowany w ten sposób, że platforma wędruje naprawdę daleko, tym samym i sam dostęp do przestrzeni ładunkowej jest łatwy.

Do bagażnika można dokupić też dodatkowe akcesoria, takie jak dodatkowy uchwyt warsztatowy, dodatkowe zapięcie, czy rampę ułatwiającą załadunek cięższych rowerów. Szerzej opisane i sprawdzone zostały w naszym teście wersji na 2 rowery.

Podsumowanie

Jak przystało na produkt premium, najwyższy model w kolekcji, nowy Thule Epos ma wyposażenie, które jest w stanie zaspokoić potrzeby większości użytkowników. Nowy system mocowania rowerów z teleskopowymi ramionami jest praktyczny i wygodny, bo pozwala na chwytanie różnych typów ram, także o nietypowych kształtach. Cieszy fakt, że daleko odsunięte od siebie rynny zapobiegają porysowaniu rowerów, podobnie jak ułatwiony dostęp do przestrzeni ładunkowej samochodu.

Sugerowana cena detaliczna wynosi 5499 zł (wersja na dwa rowery kosztuje 4999 zł)

Info: thule.com

Redaktor naczelny Magazynu BIKE.
Dla ETNH dzieli się ogromnym doświadczeniem w branży pisząc o gravelach.

Ciągle w siodle, bez względu na to, czy był to kiedyś rower XC, czy częściej gravel jak obecnie. Nie boi się zmian i nowych wyzwań.

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Poprzednia hstoria

12 biegowe Shimano GRX przyłapane na gorącym uczynku

Następna historia

Pro Compact Carbon clip-on – test

Ostatnie autora

Test NS Bikes Rag+ 3

Aż nie chce się wierzyć, że pierwszą wersję Raga+ od NS Bikes testowałem w 2018 roku!…

Test KTM X-Strada Master

Tradycja tradycją, ale kierunek musi się zgadzać, a w przypadku serii X-Strada KTM jest to sport! Jak…

0
Would love your thoughts, please comment.x