/

Recenzja opony Michelin Power Gravel

4 minut czytania

Są takie komponenty, które z zupełnie niewiadomych powodów nie pojawiają się na radarze popularności, nie mogąc przebić na listy przebojów. Zdecydowanie należy do nich guma Michelin Power Gravel, a niesłusznie. Liczę na to, że moje podsumowanie testu długodystansowego to zmieni. 

Michelin Power Gravel test Teneryfa

Dlaczego? Dłuższą wersję odpowiedzi znajdziecie w tekście, ale krótkie podsumowanie brzmi – ta opona lekko się toczy, bardzo dobrze spisuje się na większości nawierzchni, a w dodatku trudno ją przebić i stosunkowo niewiele waży. Połączenie niemożliwe? A jednak! I to wszystko w uniwersalnej szerokości 40 mm.

Warunki testowe

Niewiele jest opon, które przeszły ze mną tak wiele, a na pewno żadna nie podróżowała tyle po świecie. Żadna też chyba nie zaznała tak ekstremalnie różnych warunków terenowych – od piasków i kamieni Teneryfy (nie wspominając o kaktusach – patrz zdjęcia powyżej), przez lód i śnieg Polski, po żwiry i bruki wyścigów w różnych zakamarkach naszego pięknego kraju – od Gravel Attack, przez Bike Maraton po Predator Gravel Race.

Gravel Attack 2022

W tzw. międzyczasie (kalka z niemieckiego Zwischenzeit, więc podobno nie powinno się tak mówić!) po prostu używana na co dzień jako ogumienie w eksperymentalnych, ultralekkich kołach Nextie – Test koła Nextie eksperyment między podziałami – Magazyn Bike. Na kołach i oponach przejeździłem ponad rok, tylko dolewając mleka. Nie złapałem w tym czasie ani jednej kichy.

Co my tu mamy?

Michelin Power Gravel idealnie wpisuje się w strategię francuskiej marki, która wydaje się działać we własnym rytmie, nie przejmując chwilowymi trendami. Nie zawsze jest przy tym liderem, ale jak już coś zrobi, to dobrze! Pamiętacie charakterystyczne zielone gumy MTB z serii Widgripper? Trudno bez nich sobie wyobrazić historię ścigania na góralach, a i przełajowcy nadal tęsknym okiem wypatrują zieleni, chwaląc zalety “silica compound” z dodatkiem krzemionki. Michelin, jak przystało na firmę oponiarską, umie w mieszanki. 

Ta w Power Gravel nazywa się X-Miles,a Michelin twierdzi, że “zapewnia odporność na ścieranie związane z grubszą warstwą na samej oponie, co zwiększa trwałość”. Osnowa pod spodem ma gęstość 120 TPI, a jeszcze pod nią znajduje się ochronną warstwa Protek, rozciągająca się od brzegu do brzegu opony. Dla porównania w oponach szosowych taki pasek zwykle znajduje się tylko pod powierzchnią toczną. Moje dwie opony w rozmiarze 40 mm ważyły średnio 478 gramów. Warto wspomnieć, że model ten dostępny jest też w wersjach 33 i 35 i 47 mm. Nie ma wariantu 650B.

Na kołach Nextie, które miały wewnętrzną szerokość 22 mm, opony nominalnie 40 mm miały 40 mm. Montaż był bezproblemowy – przy wstępnym osadzeniu bez mleka wystarczyło tylko nalać go przez wentyle i “strzelić” za pomocą odpowiedniej pompki (Bontrager Flash Charger). Opony natychmiast się też ułożyły.

Michelin Power Gravel testy Teneryfa

Wrażenia z jazdy

Jeżdżę na wielu, bardzo różnych oponach, także na różnych ich szerokościach. Mam swoje preferencje i gumy ulubione, co może też prowadzić wprost do zbytniego przywiązania do sprawdzonych rozwiązań. W przypadku Power Graveli tak było, wydały mi się zbyt podobne do innych opon dostępnych na rynku, nie oczekiwałem więc różnic, ani w stronę pozytywną ani negatywną. Skoro coś jest takie same, to po co w ogóle zmieniać? I fakt, Power Gravel ma bieżnik podobny jak G-One Allround Schwalbe czy Continental Terra Speed, z tego prostego powodu, że taki “diamentowy rzucik” sprawdza się najlepiej, jeśli chcemy mieć oponę, która lekko będzie się toczyć, a nadal mieć przyczepność w terenie. Do czasu, jak jakaś firma zrobi przełomowe odkrycie, które udowodni coś odmiennego, tak właśnie brzmi odpowiedź. 

W przypadku Michelina ten bieżnik jest kierunkowy, należy więc zwrócić uwagę przy zakładaniu opony. Drobnym klockom na środku towarzyszą większe na brzegach, co ma pomagać w trzymaniu w zakrętach – i to działa! Fakt, że klocki bieżnika są średniej wielkości, np. większe niż u Continentala, sprawia, że guma dobrze zachowuje się w terenie mieszanym, plusując w kategorii uniwersalności. Suche, szybkie podłoże to jej żywioł, także piach nie jest problemem. Polubiłem ją też za okrągłość profilu, która sprawia, że szybkie pokonywanie zakrętów nie kończy się niespodziewanym poślizgiem, można w sposób kontrolowany się położyć i zaufać mocniejszym brzegom. 

Błoto? Dopóki nie jest ekstremalne da się, wypustki mają wystarczającą wysokość. W bagnie gumy wyspecjalizowane będą lepsze. Także w trakcie ulewy (Gravel Attack) udało mi się bieżnik zapchać tak, że przestały się kręcić koła… Tyle, że nikt chyba wówczas nie był w stanie jechać.

Jedyny niuans, które wspomniane opony konkurencji potrafią lepiej, to trudna do opisania “gibkość” czy też “miękkość” opony, to jak układa się ona do odkształceń terenu, tu Michelin jest bardziej sztywny. Jeśli jednak wrócimy do cechy bardzo istotnej, czyli stosunek żywotności do ceny, Power Gravel błyszczy. Tam gdzie inne opony po sezonie były łyse, tu nadal mamy bieżnik. Wiadomo, noszący ślady zużycia setek kilometrów, ale nadal skuteczny. I… do samego końca nie złapałem kichy, wspominałem o tym? Jestem w stanie ponieść ten koszt w postaci odrobinę mniejszej elastyczności, uzyskując w zamian gumę szybką i trwałą jednocześnie.

Michelin Power Gravel w rowerze
Ostatni dzień używania, 22 marca 2023

Najlepsze – ten model jest tańszy obecnie niż wiele gum konkurencji, sugerowana cena detaliczna wynosi 269,90 zł.

Podsumowanie

Michelin Power Gravel to udany, uniwersalny model opony o niskich oporach toczenia i wysokiej trwałości. Bieżnik dobrze sprawdza się na większości nawierzchni, guma jest też odporna na przebicie. Zdecydowanie godna polecenia.

Oponę do testów dostarczył dystrybutor aspire.eu

Zdjęcia: Michał Góźdź, Maryś Marcepan, Grzegorz Radziwonowski

Redaktor naczelny Magazynu BIKE.
Dla ETNH dzieli się ogromnym doświadczeniem w branży pisząc o gravelach.

Ciągle w siodle, bez względu na to, czy był to kiedyś rower XC, czy częściej gravel jak obecnie. Nie boi się zmian i nowych wyzwań.

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Poprzednia hstoria

Torby bikepackingowe Ortlieb – 600 kilometrów biekepackingu po Jutlandii

Następna historia

Recenzja Baseus Car Jump Starter

Ostatnie autora

Test NS Bikes Rag+ 3

Aż nie chce się wierzyć, że pierwszą wersję Raga+ od NS Bikes testowałem w 2018 roku!…

Test KTM X-Strada Master

Tradycja tradycją, ale kierunek musi się zgadzać, a w przypadku serii X-Strada KTM jest to sport! Jak…

0
Would love your thoughts, please comment.x