/

Recenzja Baseus Car Jump Starter

2 minut czytania

Produkt nietypowy jak na stronę o gravelach, ale nie samym rowerem człowiek żyje – chyba że akurat jest na Kanarach! Pozostałych, tych co pędzą nudne, szare życie tu w kraju nad Wisłą, dotykają zgryzoty dnia codziennego, typu samochód, który nie che zapalić. I tu cały na srebrno wkracza Baseus Car Jump Starter, czyli powerbank, który jest w stanie dać dodatkowego kopa instalacji elektrycznej, wtedy gdy to jest najbardziej potrzebne.

Jako właściciel 30-letniego campera doskonale wiem, co to samochód, który wyzionął ducha. Nawet z nowym akumulatorem mój Transit zwany Złomkiem gubi prąd po prostu stojąc. Wystarczy kilka dni, by pojawił się problem, rozrusznik ledwo kręci (o rozładowywanie podejrzewam zegarek). Nic więc dziwnego, że z zainteresowaniem podjąłem się testu urządzenia, którego pełna nazwa brzmi Powerbank Baseus CRJS03-01 Car Jump Starter 12000mAh.

Samo urządzenie to nic skomplikowanego, to powerbank o pojemności 12000 mAh, który może pełnić swoją zwyczajową rolę zapasowego źródła energii. W większości sytuacji dwa porty na pokładzie – USB i USB-C będą wystarczające. To, co go jednak odróżnia, to możliwości wykorzystania jako awaryjny starter samochodu, wspomagający rozładowany akumulator.

W zestawie dostajemy klemy, które podłączamy do właściwych w akumulatorze. Gniazdo podłączenia kabli do Baseusa zrobione jest tak, że jego asymetria uniemożliwia pomylenie się. Zielona dioda po podłączeniu sygnalizuje gotowość do pracy. Następnie przekręcamy kluczyk i… samochód odpalony. Potwierdzam.

W moim przypadku pojedynczy start pochłania ok. 25% pojemności Baseusa, a jeśli się nie uda, przed następną próbą należy poczekać, aż urządzenie ulegnie schłodzeniu. To praktyczna wskazówka – najlepiej spróbować samochód raz, a dobrze, przekręcając kluczyk aż silnik zacznie pracować. Czerwona dioda i dźwięk ostrzegają przed kolejną próbą odpalania, ta możliwa jest dopiero po ponownym zaświeceniu się diody zielonej. Producent podaje, że urządzenie pozwala uruchomić „pojazdy benzynowe 12V o pojemności mniejszej niż 6,0L, pojazdy z silnikiem Diesla 12V o pojemności mniejszej niż 3,5L”. Silnik 2,5 litra Forda zaskoczył!

Jak wiadomo, problemy z uruchomieniem samochodu ZAWSZE mają miejsce na zadupiu w środku nocy, miłym dodatkiem jest więc wbudowana latarka. Ma też ostrzegawczą funkcję mrugania (albo SOS jak kto woli). Pozwala to wygodnie zajrzeć pod maskę i podłączyć co trzeba.

A po uruchomieniu samochodu powerbank można z powrotem podładować z zapalniczki samochodowej, kable USB-C jest w zestawie. I gdyby nie fakt, że czasami trzeba dolewać do samochodu ropy, mielibyśmy perpetuum mobile.

Urządzenie Powerbank Baseus CRJS03-01 Car Jump Starter 12000mAh kosztuje 399 zł.

Mmożecie je kupić tutaj

Ps. Stary kamper ma wartość bezcenną, polecam!

Redaktor naczelny Magazynu BIKE.
Dla ETNH dzieli się ogromnym doświadczeniem w branży pisząc o gravelach.

Ciągle w siodle, bez względu na to, czy był to kiedyś rower XC, czy częściej gravel jak obecnie. Nie boi się zmian i nowych wyzwań.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Poprzednia hstoria

Recenzja opony Michelin Power Gravel

Następna historia

Bikecheck ETNH #08: Sarto Seta Gravel TC

Ostatnie autora

Test NS Bikes Rag+ 3

Aż nie chce się wierzyć, że pierwszą wersję Raga+ od NS Bikes testowałem w 2018 roku!…

Test KTM X-Strada Master

Tradycja tradycją, ale kierunek musi się zgadzać, a w przypadku serii X-Strada KTM jest to sport! Jak…

0
Would love your thoughts, please comment.x